Z aparatem na rowerze
| Podróże z aparatem |

Pierwsza rzecz jaka przyszła mi go głowy to torba na kierownicę. Wtedy wygodnie i szybko można fotografować zaraz po zatrzymaniu się. System ten niestety szybko pokazał swoje wady. Bardzo rzadko jeżdżę po równych nawierzchniach. Preferuję raczej jazdę terenową. Zresztą w Warszawie nawet na ulicach nie jest równo więc tego typu torby są zbyt niebezpieczne dla aparatów. Ciągle wstrząsy wywołane jazdą z pewnością nie wpłyną pozytywnie na elektronikę.
Ponieważ plecak mi nie odpowiada, torba na ramię to już całkowita pomyłka, odpada również jakakolwiek torba mocowana do roweru, to pozostało mi jedynie skorzystanie z mojego ulubionego sposobu noszenia sprzętu czyli kabur na pasie biodrowym. Ten system wydaje się najlepszy. Ciało podczas jazdy niweluje wstrząsy na tyle, że sprzęt jest całkowicie bezpieczny.

Przy takim systemie warto zwrócić jeszcze uwagę na kilka szczegółów. Dla bezpieczeństwa, warto pomyśleć o dodatkowym zabezpieczeniu pasa w przypadku odpięcia się klamry. W czasie jazdy różne rzeczy mogą się zdarzyć. Ja ten problem rozwiązuję dodatkowym przypięciem pasa do szlufek w spodniach za pomocą karabińczyków, których zawsze mam pod dostatkiem. Wykorzystuję je również do spinania między sobą kabur, w których mam aparat, obiektywy i inne gadżety. Spięte ze sobą spokojnie leżą w czasie jazdy na dolnej części pleców i nie przesuwają się do przodu, co było by wyjątkowo niewygodne podczas pedałowania.
Kolejnym problemem stał się statyw. Wiadomo, że im większy i cięższy tym lepszy i taki właśnie posiadam. Przypinanie go do roweru jest wyjątkowo kiepskim pomysłem. To się sprawdzało gdy nie jeździłem po terenie, jednak teraz musiałem opracować coś nowego. Z pomocą przyszedł mi mini statyw z przegubowymi nóżkami, które mogą okręcać się wokół rurek itp. Dzięki temu jest on łatwy do zamocowania na rowerze. Oczywiście, żeby użyć tego statywu trzeba dobrze unieruchomić cały rower i dodatkowo użyć wężyka spustowego. Z powodzeniem używałem tego systemu do robienia HDR-ów.

Mam nadzieję, że te wskazówki okazały się przydatne dla Ciebie. A może masz jakieś swoje doświadczenia z fotograficznej jazdy na rowerze? Zapraszam do dyskusji na forum.




