Jak oceniasz stopień swojego zaawansowania w fotografii?
 
nowa prezentacja

Reklama

Apocalyptica - fotograficzna porażka

Opowieści dziwnej treści
fotografia - koncert - ApocalypticaPod koniec lipca 2008 robiłem zdjęcia na koncercie w Muzeum Powstania Warszawskiego. I niestety była to dla mnie najgorsza fotograficznie impreza w tym roku. Sama Apocalyptica wygląda na scenie bardzo fajnie i można im zrobić naprawdę dobre zdjęcia. Sprawa się trochę komplikuje, kiedy stoi się 50-70 metrów od sceny i w dodatku za tłumem ludzi. Ktoś, kto to organizował, chyba nie przemyślał sprawy do końca. Kilku fotografów dostało się pod scenę, ale nikt nie wie jakim cudem. Może po prostu spóźnili się i nie było już szans na dopchanie się do naszego sektora. Tak czy inaczej, nie miałem innej możliwości, jak fotografować z daleka. Organizatorzy podstawili nam jakąś ławkę żeby można było robić zdjęcia nad ludźmi. Ja z niej nie skorzystałem, bo na koncerty chodzę ze swoją specjalnie wzmacnianą skrzynką, która robi za torbę na sprzęt, podest i podręczne krzesełko. Jednak nie było możliwości wejść na tyle wysoko, żeby być całkiem nad tłumem.


fotografia - koncert - Apocalyptica



No i co zrobić z takimi zdjęciami? Szczerze mówiąc przypominało to trochę rzeźbienie w... niczym. Trzeba było narobić zdjęć polując na ciekawe światła i, niestety, dużo kadrować w komputerze. Przy ogniskowej 200mm i słabym oświetleniu ciężko było uzyskać bezpiecznie krótkie czasy naświetlania, przez co duża część zdjęć była poruszona. Ale nie było wyjścia i trzeba było próbować. Szybko zmieniające się oświetlenie na scenie podnosiło poprzeczkę trudności. Chwilami pomiary pokazywały nawet 1/30 sekundy. Zrobienie zdjęcia z długim obiektywem, z ręki i w dodatku dość szybko poruszającemu się obiektowi graniczy z cudem. W dodatku na fotografowanie mieliśmy tylko pierwsze trzy utwory, co zwiększało stres. Na szczęście wprawna ręka pozwoliła mi zrobić trochę ostrych fotografii przy czasach ok 1/100 sekundy.


fotografia - koncert - Apocalyptica



Sytuację uratowała trochę konferencja prasowa. Też nie było tam zbyt wiele dogodnych sytuacji, ale udało się zrobić chociaż portrety.


fotografia - koncert - Apocalyptica fotografia - koncert - Apocalyptica fotografia - koncert - Apocalyptica


Gorsze warunki do fotografowania miałem tylko raz. To było na koncercie Jeana Michela Jarra w Stoczni Gdańskiej. Wtedy siedziałem 150-200 metrów od sceny. Ale przynajmniej dobrze było widać fajerwerki.


fotografia - koncert - Jean Michel Jarre



W obu przypadkach moją złość na fatalne warunki do pracy złagodziła muzyka. Gdybym był tam tylko i wyłącznie po to, żeby robić zdjęcia, to chyba szybko zniechęciłbym się do tej pracy. Jednak to, że fotografia jest moją pasją, a do tego uwielbiam muzykę i koncerty, pozwala dość łatwo pogodzić się z takimi przeciwnościami losu.

O koncertach, na których jestem, piszę na www.PhotoLive.pl. Oczywiście relacje są bogato zilustrowane zdjęciami.
 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież