Miasto nocą
| Jak to się robi? |
Często się słyszy, że do fotografowania potrzebne jest światło, a tymczasem jego brak może być dużym sprzymierzeńcem fotografa. Ale tylko pozorny brak świata. Przecież gdy zachodzi słońce, zapala się mnóstwo innych źródeł światła.Do wieczornej wyprawy na miejskie fotograficzne łowy trzeba się jednak trochę przygotować. Niezbędnym elementem wyposażenia staje się statyw. Zdjęcia "z ręki" daje się zrobić, jednak wymaga to czułej matrycy, jasnego obiektywu i wprawy w fotografowaniu. Z czułością (ISO) nigdy nie należy przesadzać, gdyż wraz ze wzrostem czułości, spada zawsze jakość zdjęcia ze względu na pojawianie się szumów zakłócających obraz. Warto również zaopatrzyć się w wężyk spustowy, który znacznie ułatwia pracę. Jeżeli nie ma możliwości podłączenia go, można korzystać z samowyzwalacza. Wyzwalanie migawki w tradycyjny sposób jest niewskazane, gdyż łatwo poruszyć zdjęcie.
Zanim wyruszysz na ulice miasta, warto sprawdzić jeszcze w domu czy wszystko działa jak należy. Żeby zrobić kilka zdjęć próbnych wystarczy czasami wyjrzeć przez okno lub wyjść przed dom. Kto wie - może w nocnym świetle codzienny widok okaże się nagle niecodzienny?


Jeżeli wiesz już jak fotografować ze statywu, wyrusz na zdjęcia trochę wcześniej. Najlepsze zdjęcia nocnego miasta wychodzą zanim niebo stanie się całkiem czarne. Kolory znad dachów miasta znikają bardzo szybko, więc dobrze mieć wcześniej upatrzone miejsce i zjawić się tam z wyprzedzeniem, żeby zdążyć się do zdjęcia przygotować.

Fotografując w nocy nie warto zdawać się tylko na programy automatyczne. Dobrze jest poeksperymentować z różnymi czasami naświetlania, aby uzyskiwać różne stopnie poruszenia obiektów ruchomych. Gdy naświetli się zdjęcie przez kilka sekund, przejeżdżające samochody staną się niewidoczne i pozostawią po sobie jedynie czerwone lub białe linie, jakie malują swoimi lampami. Gdy czas ustawimy na nieco krótszy (np: 1/5 - 1/10 sekundy), obiekty będą poruszone, ale widoczne i rozpoznawalne.

Bardzo malowniczo wychodzą nocne zdjęcia podczas mgły lub opadów. Trzeba jednak wtedy zadbać o to, by aparat nie zamókł.

Kiedyś jednak, lubiąc łamać zasady, wybrałem się na nocne fotografowanie bez statywu. Zdjęcia robiłem na krótkich czasach, dzięki czemu nie były poruszone i nie było na nich widać nic poza źródłem światła. Kadrowanie jest czasami zaskakujące, ale nie przypadkowe, ponieważ od samego początku zdjęcia były robione do konkretnej prezentacji. Początkowo była to statyczna prezentacja do muzyki z pewnego znanego filmu, jednak niedawno odświeżyłem projekt nowymi efektami i nową własną muzyką.




