Alternatywne źródła światła
| Jak to się robi? |
Sposób na coś z niczego, czyli jak zrobić zdjęcie „studyjne”, za pomocą aparatu, laptopa, dwóch telefonów komórkowych i krakersów. Kolejny artykuł, w którym pokazuję, że do świetnej zabawy z fotografią nie trzeba mieć profesjonalnego sprzętu.Przed tegorocznymi świętami wielkanocnymi miałem tyle roboty, że nawet się nie zorientowałem, kiedy te święta przyszły. Zawsze staram się na święta przygotować dla swoich znajomych jakieś świąteczne zdjęcie do wysłania z życzeniami. Tym razem nie udało mi się, a wyjeżdżaliśmy na święta z miasta.
Nie należę jednak do osób łatwo poddających się. Mając pod ręką cały czas aparat wypatrywałem ciekawej okazji. Wielkanoc nie jest tak ciekawie eksponowana na wystawach jak Boże Narodzenie i tym sposobem, po całym dniu załatwiania spraw na mieście, zostałem bez zdjęcia. Przyszedł czas wyjazdu do teściów, więc spakowaliśmy koty i wyjechaliśmy. Było już ciemno a mi temat świątecznego zdjęcia nie dawał spokoju. Gdy dojechaliśmy na miejsce było już późno, więc zjedliśmy kolacje i położyliśmy się spać. W zasadzie to wszyscy położyli się spać, a ja nie. Stałem nad stołem ze świątecznym stroikiem i zastanawiałem się co z nim zrobić.
Pierwsze, co mi przyszło do głowy, to poczekać do rana i sfotografować go przy świetle dziennym. Teoretycznie nie było innej możliwości, bo przecież nie zabrałem ze sobą lamp studyjnych, a zdjęcie ze zwykłym fleszem nie miało sensu. Po chwili jednak zmieniłem zdanie. Uruchomiłem laptopa, wziąłem dwa telefony komórkowe, dwie poduszki i paczkę krakersów. To mi wystarczyło do zaaranżowania małego studia fotograficznego.

Poduszki posłużyły mi za statyw. Były na tyle twarde, że dosyć precyzyjnie dało się ustawić odpowiedni kadr. Nie miałem ze sobą wężyka spustowego więc posłużyłem się samowyzwalaczem. Laptop z jasnym wygaszaczem ekranu był głównym oświetleniem. Telefony posłużyły do oświetlenia stroika z dodatkowych dwóch stron. Jedna komórka świeciła z tyłu i ustawiona była na krakersach a drugą oświetlałem jajka z przodu i od góry.
Pozostało tylko odpowiednio ustawić aparat. Czułość 400 ISO; przysłona f/7,1; czas naświetlania 6 sekund; ostrość ustawiona przy zapalonym świetle i zblokowana. Czas na zdjęcie. Zgasiłem światło i wcisnąłem spust migawki. 10 sekund opóźnienia samowyzwalacza pozwoliło mi na aktywowanie telefonów tak, żeby świeciły, i ustawienie jednego z nich na krakersach. Drugi telefon trzymałem w ręku. Całość można zobaczyć na poniższym zdjęciu. Brakuje na nim jednego telefonu, bo właśnie nim zrobiłem to zdjęcie.
Pozostało tylko odpowiednio ustawić aparat. Czułość 400 ISO; przysłona f/7,1; czas naświetlania 6 sekund; ostrość ustawiona przy zapalonym świetle i zblokowana. Czas na zdjęcie. Zgasiłem światło i wcisnąłem spust migawki. 10 sekund opóźnienia samowyzwalacza pozwoliło mi na aktywowanie telefonów tak, żeby świeciły, i ustawienie jednego z nich na krakersach. Drugi telefon trzymałem w ręku. Całość można zobaczyć na poniższym zdjęciu. Brakuje na nim jednego telefonu, bo właśnie nim zrobiłem to zdjęcie.

W zasadzie tak uzyskane zdjęcie mogłoby już wystarczyć, jednak, poniesiony entuzjazmem wywołanym dobrą zabawą, postanowiłem trochę przy tym zdjęciu pogrzebać. Oczywiście, jak wszystkie zdjęcia, zrobiłem je w formacie RAW. To pomogło mi w łatwym podniesieniu nasycenia kolorów, kontrastu i przygaszeniu zbyt jaskrawych żółci. Dołożyłem do tego winietę oraz rozmycie brzegów i otrzymałem bardzo kolorowy obrazek, nadający się do wysłania wraz z życzeniami.

Żona podpuściła mnie, żeby opisać tą sesję w Poradniku Fotografa, a ja, nadal niesiony entuzjazmem właśnie to uczyniłem.
I to by było na tyle. Żona już śpi, więc chyba i ja się w końcu położę.
Życzę Ci zdrowych i spokojnych świąt. Niech nie zamoknie Ci aparat w lany poniedziałek i niech nie opuszczają Cię pomysły równie szalone jak moje:)
PS: Jeśli wysyłanie świątecznych życzeń jest jeszcze przed Tobą, to wyślij to zdjęcie swoim znajomym i opowiedz o tym jak było zrobione. Możesz dla ułatwienia odesłać do tego artykułu:)
I to by było na tyle. Żona już śpi, więc chyba i ja się w końcu położę.
Życzę Ci zdrowych i spokojnych świąt. Niech nie zamoknie Ci aparat w lany poniedziałek i niech nie opuszczają Cię pomysły równie szalone jak moje:)
PS: Jeśli wysyłanie świątecznych życzeń jest jeszcze przed Tobą, to wyślij to zdjęcie swoim znajomym i opowiedz o tym jak było zrobione. Możesz dla ułatwienia odesłać do tego artykułu:)




