Prosta astrofotografia
| Jak to się robi? |
Będąc jeszcze dzieckiem, jeździłem z rodziną pod namiot. Uwielbiałem wówczas patrzeć na nocne niebo. Kładłem się na leżaku i szukałem między małymi świecącymi punktami spadających gwiazd i lecących sputników. Nadal widok rozgwieżdżonego budzi we mnie zachwyt, i teraz czasami staram się zachować gwiazdy na swoich zdjęciach. Gdy pewnego razu fotografowałem gwiazdozbiór Kasjopei o charakterystycznym kształcie litery W, jedno ze zdjęć naświetliłem trochę dłużej. Ku mojemu zdziwieniu okazało się, że mam na tym zdjęciu o wiele więcej obiektów niż widziałem gołym okiem.
Poniższe zdjęcia pokazują różnicę między tym, co było widać (pierwsze zdjęcie), a tym, co wyszło przy dłuższym czasie naświetlania.

Dla urozmaicenia nocnego nieba zrobiłem jeszcze jedno zdjęcie z dodatkowym elementem.

Obserwacja nocnego nieba to oczywiście również oglądanie księżyca. Księżyc w pełni praktycznie zawsze wygląda tak samo. Ale można go sfotografować zanim będzie jeszcze wysoko. Wtedy atmosfera Ziemi powoduje, że ma on zupełnie inny kolor. Jednak gdy jest jeszcze zbyt nisko, jego obraz jest nieco zniekształcony.


Dużo bardziej niż w pełni, wolę fotografować księżyc gdy jest częściowo zacieniony. Wtedy dużo lepiej widać ukształtowanie terenu. Szczególnie fascynują mnie księżycowe kratery.


Fotografowanie księżyca wymaga niestety długiego obiektywu. Ja używam radzieckiego obiektywu o ogniskowej 1000mm. Niestety, po podłączeniu go do aparatu wszystkie parametry trzeba ustawiać ręcznie. Ale nie jest to zbyt trudne. Trzeba jednak pamiętać, żeby czasy naświetlania, mimo, iż fotografuje się ze statywu, były jak najkrótsze. Każdy minimalny ruch obiektywu przy takim przybliżeniu może spowodować poruszenie zdjęcia. Ostatnie z dzisiejszych zdjęć zrobiłem tym samym obiektywem, jednak użyłem dwukrotnego telekonwertera. To dwukrotnie zwiększyło ogniskową, niestety jednocześnie dwukrotnie zabierając światło. Aby zdjęcie było do przyjęcia, musiałem ustawić jeszcze wyższą czułość, by uzyskać jeszcze krótsze czasy naświetlania.

Astrofotografia wymaga już nieco bardziej zaawansowanego sprzętu. Można jednak czasami sfotografować ciekawie księżyc jeszcze za dnia. Przykładem może być to zdjęcie zrobione w Dolinie Pięciu Stawów w Tatrach

"Niezły kosmos" chciałoby się powiedzieć




